Programista i dom z papieru

2 sierpnia 2019

Poniedziałki bywają brutalne. Przekonał się o tym Janek, który po intensywnym weekendzie, doznał nokautu, na który nie był przygotowany. Cofnijmy się jednak do piątku. Kiedy Janek pisał swój piękny kod, w piątkowe popołudnie, dostał SMS od swojego kolegi – “jedziemy z ekipą w góry na weekend, dołączysz?”. Janek myśli … weekend w górach, lekką ręką pewnie z 2 tys. złotych. Po chwili jednak pomyślał – jestem #programista15k, ja nie pojadę? Jak pomyślał, tak zrobił.

Wrócił zmęczony po weekendzie do pracy, usiadł do pierwszego zadania, a pod koniec dnia wręczono mu wypowiedzenie. Przerażenie w oczach Janka było porównywalne do wzroku Simby, gdy ten patrzył na śmierć Mufasy. Nie ciężko się domyślić dlaczego. Janek był zacnym właścicielem 3 kredytów konsumenckich, auta w leasingu za 200 tys. i kredytu hipotecznego. Suma rat, jakie musiał płacić miesięcznie, wynosiła jakieś 10 tys. zł. Przecież zarabiał 15 tys., więc na życie zostawało mu 5 tys. Gdyby te 5 tys. traktował jako oszczędności, a nie wydatki na rozrywki, to faktycznie byłoby całkiem ok.

Niestety suma oszczędności, jakie uzbierał Janek, wynosiła dokładnie 950 zł i 30 zł w portfelu, które musiał wydać na poniedziałkowy obiad. Także nic dziwnego, że po otrzymaniu wypowiedzenia zbladł i stracił apetyt. Jego dotychczasowe życie rozleciało się niczym dom z papieru. Dotarło do niego, że nagle obudził się w rzeczywistości, w której potrzebował 10 tys. zł na spłatę swoich zobowiązań. Może będziesz zaskoczony, ale znam wiele osób (nie tylko programistów), którzy zarabiają dużo, ale wydają proporcjonalnie. Sytuacja, która spotkała Janka, jest co najmniej nieprzyjemna i przykra. Czy można było jej uniknąć?

Samego zwolnienia nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Nieważne, w jakiej firmie pracujesz, nieważne jak długo i jakie masz stanowisko. Codziennie może spotkać nas redukcja etatu. Wystarczy przypomnieć sobie sytuację polskiego serwisu aukcyjnego, który moim zdaniem jest “stabilną” firmą. W 2014 w ramach restrukturyzacji wypowiedzenia otrzymało 90 osób. Nie potępiam ani nie wyśmiewam. Po prostu życie jest nieprzewidywalne.

To, co możemy zrobić, to zadbać o swoje bezpieczeństwo w inny sposób. Po pierwsze możemy być bardziej rozsądni w wydawaniu pieniędzy. To, że opinie w internecie są jednoznaczne – programiści są potrzebni! Nie oznacza jednak, że każdy programista jest równie mocno rozchwytywany. Na brak ofert nie narzekają specjaliści. Jeśli pracujesz w jednej firmie 5+ lat i nabyłeś całą wiedzę domenową firmy, to może warto rozwijać się w innej strukturze. Dbając o swój rozwój, możesz spać spokojnie.

Na szczęście dla Janka, był on świetnym specjalistą. W momencie, gdy zmienił status na LinkedIn, oferty spływały lawinowo. Bardzo szybko znalazł pracę o wiele lepiej płatną niż ta poprzednia.

Jak zbudować stabilność będąc programistą

  1. Rozwijaj się. Ucz nowych rzeczy. Niekoniecznie nowych technologii, ale próbuj rozwiązywać coraz bardziej skomplikowane problemy.
  2. Buduj poduszkę finansową. Jeśli masz odłożone środki na pokrycie kosztów życia na następne 6 miesięcy, to wykonując punkt pierwszy, nie masz się o co martwić.
  3. Dywersyfikuj przychody. Nasz zawód jest świetny nie tylko z uwagi na zarobki, czy aktualny stan “rynku pracownika”. Jako programiści mamy swobodę tworzenia. Możemy więc po godzinach tworzyć projekty, które rozwiązują problemy innych ludzi, którzy z chęcią za to zapłacą.

Na koniec chciałbym Cię zostawić z moim ulubionym fragmentem, świetnego serialu “Silicon Valley”. Bądź jak Gilfoyle :)

Na koniec skrzynia skarbów – newsletter. Znajdziesz w nim link do zapisu na darmowe 45-minutowe konsultacje online. Nie ma go w innym miejscu, tylko w wiadomościach ode mnie. A razem z nim dostaniesz w mailach czyste złoto, czyli wiedzę. Zero spamu.

Zapisz się na newsletter

.

Tu też znajdziesz wiedzę za darmo

Po rozwiązania zajrzyj również na octocode’owy kanał na YouTube’ie. Będzie Twoją latarnią morską w programowaniu.

Lubisz słuchać rozmów z ciekawymi ludźmi z branży? Zapraszam na Prograduchy – podcast na luzie, a jednocześnie merytoryczny. Nie odpłyniesz.

X